Pieniądze leżą na ziemi, trzeba się tylko chcieć po nie schylić.

Spis rzeczy, które trzeba wiedzieć o karcie kredytowej.

Karta kredytowa to już nie prestiż, karta kredytowa to już normalność. Nie każdy jednak powinien taką kartę posiadać, bo nieumiejętne z niej korzystanie przyniesie więcej strat niż korzyści. Co więc powinniśmy wiedzieć o karcie kredytowej?

Karta kredytowa to kredyt

Po pierwsze dlatego, że wydając z niej pieniądze nie wydajemy swoich pieniędzy, ale pieniądze banku, który się o nie upomni. Po drugie płacąc kartą kredytową wprawdzie nie obciążamy swojego budżetu, ale działa to krótkotrwale, bo i tak nasz budżet będziemy musieli obciążyć dokonując spłaty. Inną rzeczą jest umiejętne korzystanie z karty, o czym za chwilę wspomnę.

Karta kredytowa bez opłat

Gdy podpisujesz umowę z instytucją wydającą Ci kartę cieszysz się, że nie zapłacisz za jej korzystanie. To złudne i krótkotrwałe myślenie. Banki wprawdzie najczęściej oferują w reklamach karty bez opłat, ale o tym, że z opłaty zwalnia nas przez pierwszy rok pisze maleńkim druczkiem. Zajrzyjmy więc przed podpisaniem umowy jakie czekają nas opłaty po okresie zwolnienia i czy możemy tej opłaty w jakiś sposób uniknąć. Banki bowiem często oferują zwolnienie z opłaty pod warunkiem przekroczenia odpowiedniego limitu płatności. Jeśli więc płacimy tą kartą za zakupy możemy uniknąć całkowicie opłaty za korzystanie z karty kredytowej.

Dodatkowe opłaty

Sprawdźmy również, czy składając nasz podpis na umowie nie wyrażamy jednocześnie zgody na dodatkowe opłaty, np. ubezpieczenie. Pracownik banku wprawdzie powinien nas o nich poinformować, ale może być też tak, że wśród wielu otrzymanych informacji, ta nam umknie.

Okres bezodsetkowy

Istnieje oczywiście, ale tak naprawdę niewiele osób tak naprawdę rozumie, jak on działa.

Fikcją jest, że swój dług spłacisz po 50-60 dniach (banki oferują różne długości okresu bezodsetkowego). Dlaczego? To proste. Okres bezodsetkowy biegnie od dnia rozliczeniowego (najprawdopodobniej dzień ten ustalicie z pracownikiem banku) do dnia terminu płatności, który otrzymasz na wyciągu z karty kredytowej. Jeżeli zakupu dokonasz na początku tego okresu rzeczywiście będziesz mieć ponad 50 dni na spłatę zadłużenia, ale jeżeli płatności dokonasz na koniec okresu rozliczeniowego*,na spłatę pozostanie Ci około 20 dni.

Prawdą jest, że jeżeli spłaty dokonasz do ustalonego przez bank terminu (zawsze podany na wyciągu z karty kredytowej), ale uwaga, spłaty całości zadłużenia, nie zapłacisz żadnych odsetek. Jeżeli spóźnisz się choć jeden dzień lub zapłacisz mniej niż całość kwoty widniejącej na wyciągu bank naliczy Ci odsetki: od dnia dokonania przez Ciebie poszczególnych zakupów do dnia ich spłaty.

Jeśli spłacasz tylko kwotę minimalną, to wiedz, że idzie to w złym kierunku. Powiedz stop, spłać możliwie szybko całe zadłużenie i zniszcz kartę (najlepiej nożyczkami), bo nie jest ona dla Ciebie. Płać gotówką.

*okres bezodsetkowy składa się z dwóch części: okresu rozliczeniowego trwającego miesiąc (transakcje dokonane w tym okresie znajdą się na wyciągu i będą do spłaty) i okresu na spłatę zadłużenia.

Karta kredytowa a transakcje gotówkowe

Na nie należy szczególnie uważać. Prawie każdy bank za wypłatę z bankomatu naliczy nam opłatę i będzie od niej naliczał odsetki. W tym przypadku nie będzie działać okres bezodsetkowy. Oczywiście, warto zapytać, być może Twój bank nie będzie naliczał odsetek w tym przypadku.




Kartą kredytową można dokonywać przelewów

Oczywiście, tyle że są one najczęściej obarczone prowizją, nierzadko dość wysoką. Sprawdź to w Tabeli opłat. Sprawdź też, czy przelewy zaliczają się do okresu bezodsetkowego.

 

Karta kredytowa czy kredyt?

Zdecydowanie karta, ale jeśli przestrzegam zasad jej mądrego użytkowania (spłata w terminie, bez wypłat z bankomatów, płacenie kartą kiedy się tylko da, by przekroczyć wymagany limit, by nie płacić prowizji za użytkowanie). Jeżeli wypadł Ci niespodziewany wydatek albo wręcz trafiła się niepowtarzalna okazja, a posiadasz kartę po prostu nią płacisz. Zadłużenie spłacisz w całości w terminie i nie zapłacisz odsetek lub rozłożysz je na raty. Kredyt natomiast – dziś uzyskać go możesz nawet w ciągu kilku minut, ale zawsze zapłacisz jakieś prowizje i odsetki, nawet w przypadku szybkiej spłaty.

Rabaty i promocje

Jeśli Jesteś fanem promocji, wyprzedaży, prezentów uważaj, by Cię to nie zwiodło. Standardowym dziś jest oferowanie wraz z kartą kredytową zniżek i rabatów u partnerów banku. Nie twierdzę, że to jest złe (też korzystam), ale to nie powinno przesądzać o wyborze karty.

“Tak wygodnie i prosto nam się płaciło kartą kredytową, że po otrzymaniu wyciągu stwierdziliśmy, że nie będziemy w stanie spłacić całości zadłużenia.”

Co wtedy? W takiej sytuacji warto zastanowić się nad rozłożeniem tego zadłużenia na raty, bowiem spłata rozłożona na raty jest najczęściej niżej oprocentowana niż spłata standardowa.

 

Jeśli więc ktoś mnie pyta, czy warto mieć kartę kredytową, odpowiem, że tak, ale przy mądrym z niej korzystaniu.

Czy posiadacie karty kredytowe? Czy korzystacie z okresu bezodsetkowego,

a może rozkładaliście zadłużenie na raty? Zapraszam do dzielenia się przemyśleniami w komentarzach.

* * * * * * * * * * * * * * * * *

2 Comments

  • W nawiązaniu do artykułu a szczególnie punktu wyróżnionego na niebiesko w którym pada informacja że jeśli wpłacamy kwotę minimalną wyznaczoną przez bank to karta kredytowa nie jest dla nas – nie do końca się z tym zgodzę. Sam korzystam z różnych usług bankowych od kredytów, limitów w koncie czy karty kredytowej (mam tylko jedną). W większości wypadków faktycznie staram się spłacić zadłużenie na karcie jak najszybciej, najlepiej aby wykorzystać i zmieścić się w okresie bez odsetkowym. Jednak jeśli mam w danym miesiącu ważniejsze cele finansowe to spłacam po prostu minimalną kwotę.. Oczywiście – jeśli ktoś bierze kartę kredytową tylko po to by zakupić coś kosztownego a potem spłacać to zadłużenie przez wpłaty minimalne to faktycznie mija się to z celem ale jeśli raz czy dwa zdarzy nam się wpłacić wpłatę minimalną zamiast większej kwoty to nie uważam by aż tak było to dla nas nie korzystne.

  • Al

    Bardzo dziękuję za komentarz 🙂
    Zgadzam się z tym, że są różne sytuacje i spłacając tylko kwotę minimalną w trudniejszym dla nas okresie nic się nie stanie. Chodziło mi tu raczej o ustawiczną spłatę tylko kwoty minimalnej (dlatego napisałam “jeśli spłacasz”), bo w ten sposób tylko sobie szkodzimy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *